dobroczynne zimno - osoba zanurzona w przerębli

Dobroczynne zimno - dlaczego ludzie boją się krioterapii?

Pamiętacie zimową modę na morsowanie? Na początku roku media społecznościowe były pełne zdjęć celebrytów, znajomych i nieznajomych zażywających zdrowotnych zimowych kąpieli. To jeden z tych nielicznych przypadków kiedy moda idzie w parze ze zdrowym stylem życia. Zimne temperatury sprzyjają bowiem budowaniu odporności organizmu, przyspieszają rehabilitację i pobudzają układ krążenia. No dobrze, ale co nam po tym skoro mamy środek upalnego lata? Z odsieczą przychodzi krioterapia - czyli zabieg polegający na stymulacji organizmu niską temperaturą. Nad zaletami krioterapii można by się długo rozpisywać, mimo to wiele osób wciąż podchodzi do niej z lękiem. Zebraliśmy pytania i obawy naszych pacjentów i postanowiliśmy obalić mity związane z krioterapią. Na pytania pacjentów odpowiada fizjoterapeuta Konrad Janicki, ekspert z kliniki Odnova dla Ciebie.

„Krioterapia - co to takiego?”

Pod tym tajemniczo brzmiącym terminem kryje się znane i stosowane od wieków leczenie zimnem. Krioterapia polega na krótkiej stymulacji organizmu ciekłym azotem i późniejszym rozgrzewaniu ciała ćwiczeniami cardio. Zabieg jest zalecany osobom chorym, cierpiącym na przewlekłe choroby, począwszy od zapalenia stawów po depresję, a także leczącym różnego typu urazy. Stosują go także sportowcy, osoby zdrowe i aktywne fizycznie, ponieważ pomaga w stanach przemęczenia i napięcia. Regularne sesje krioterapii powodują również wzmocnienie mięśni i stawów, z tego względu z zabiegu często korzystają sportowcy.

Wyróżniamy krioterapię miejscową i ogólnoustrojową. Ta pierwsza polega na potraktowaniu azotem konkretnego miejsca za sprawą specjalistycznego urządzenia. Polecana jest przede wszystkim osobom, które zmagają się ze stanami pourazowymi, złamaniami, skręceniami lub innymi urazami tkanek miękkich (jednak nie później niż 5 dni po ich powstaniu).
kobieta przed komorą krioterapii

Zabiegi krioterapii
miejscowej i ogólnoustrojowej
w ODNOVA dla Ciebie

Zapisz się już DZISIAJ

Terapia ogólnoustrojowa ma zdecydowanie szersze działanie. Główna część zabiegu podczas której pacjent znajduje się w tak zwanej komorze kriogenicznej trwa maksymalnie 3 minuty. Krótkotrwała ekspozycja na ekstremalnie niskie temperatury (od -100 nawet do -160 stopni Celsjusza) pobudza pracę całego ciała. Organizm przechodzi w tryb przetrwania i robi wszystko by ochronić się przed zamarznięciem - następuje zwężenie naczyń krwionośnych, zwalnia przepływ krwi i przemiana materii. Po wyjściu z kriokomory wszystkie funkcje wracają do pracy ze wzmożoną siłą. Praca układu krążenia przyspiesza nawet 4-krotnie, dzięki czemu szybciej dotleniają się komórki, przyspiesza metabolizm i równowaga w ciele pacjenta zostaje przywrócona. Krioterapia powoduje także większone wydzielanie wielu hormonów - endorfin, adrenaliny, testosteronu, kortyzolu i wielu innych. Zabieg kończy się kinezyterapią - czyli rozgrzewaniem organizmu poprzez ruch. Tak więc po wyjściu z kriokomory pacjent wykonuje zalecony przez fizjoterapeutę zestaw ćwiczeń ruchowych. Ta część trwa zazwyczaj około 30 minut, podczas których organizm wraca do siebie. Zabieg jest w pełni bezpieczny i kontrolowany, mimo to na początku pacjenci mają wiele obaw. Na przykład:

„A co jeśli coś sobie odmrożę?”

To pytanie słyszymy bardzo często. Pacjenci wiedzą jak ich ciało reaguje na zimno w środowisku naturalnym, a więc w zdecydowanie mniej ekstremalnych temperaturach, nic więc dziwnego, że obawiają się reakcji organizmu na takie ekstremum. Choć krioterapia jest zabiegiem wykonywanym w temperaturze przekraczającej -100 stopni, to ekspozycja na niskie temperatury jest bardzo krótka nie ma więc takiego zagrożenia. Poza tym, podczas zabiegu, podobnie jak przy morsowaniu, pacjent ubrany jest w kostium kąpielowy, długie wełniane skarpety i rękawiczki więc najbardziej narażone na odmrożenia części ciała są chronione. Ważne jest by podczas zabiegu nie dotykać ścian komory. Jeśli będziemy się do tego stosować odmrożenie nam nie grozi. Odmrożenia od samego kontaktu z gazem się nie zdarzają. Podobnie w przypadku kolejnej często pojawiającej się obawy:

„Będzie bolało, będzie nieprzyjemnie i dotkliwie zimno”

Nic z tych rzeczy. Odczucia towarzyszące nam podczas zabiegu w kriokomorze są zupełnie inne niż te, które towarzyszą nam kiedy na przykład marzniemy czekając na autobus w ostrym mrozie i wietrze. Po pierwsze, czas ekspozycji na zimno jest zbyt krótki, aby wywołać ból. Zmiana temperatury jest tak gwałtowna, że nasze ciało nie ma kiedy jej odreagować! Po drugie, ponieważ warunki są ekstremalne, organizm uruchamia wszystkie dostępne „systemy awaryjne”. Zimno zmusza ciało do aktywacji mechanizmów obronnych takich jak rozszerzające się naczynia krwionośne, które powodują znaczące przyspieszenie przepływu krwi, którego efektem z kolei jest ogrzanie ciała. Tak więc w czasie krioterapii nie tylko nie zmarzniemy, ale wręcz odczujemy ciepło! Ciało broni się także uwalniając dużą ilość endorfin, czyli hormonu szczęścia, dzięki temu w czasie zabiegu poczujemy się pobudzeni i ożywieni, a po nim, kiedy napięcie opadnie, odczujemy przyjemność, błogość, będziemy zrelaksowani i poprawi nam się nastrój. Z tego względu krioterapia świetnie działa na osoby cierpiące na depresję. Wystarczy kilka zabiegów, aby zobaczyć pozytywne efekty. Kolejna obawa, którą możemy zdementować.

„Dostanę zapalenia płuc”

Nie znam takich przypadków. Do kriokomory nie są wpuszczane osoby, których stan zdrowia pozostawia jakiekolwiek wątpliwości. Co więcej, zimnych oparów azotu nie wdychamy, nasze płuca nie są więc narażone. Dla zminimalizowania niebezpieczeństwa z kriokomory korzysta się w maskach.

„Krew mi zamarznie/żylaki mi pękną”

drastycznie. Natomiast żylaki, choć nie pękną, są jednym z przeciwwskazań do korzystania z zabiegu. Jednak dotyczy to tylko zaawansowanego stanu chorobowego, małe żylaki czy powszechne teleangiektazje (czyli pajączki) wystarczy przykryć wysokimi, ciepłymi skarpetami.

mężczyzna siedzący na brzegu przerębla - terapia zimnem

„Boję się, że dostanę zawału”

Tu również najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Dopóki pacjent nie cierpi na ciężką chorobę wieńcową, czy inną nieustabilizowaną chorobę serca, nic złego nie powinno się stać. Serce ma duże zdolności adaptacyjne. Dla pewności, że żadne przeciwwskazania do wykonania zabiegu nie występują przed wejściem do komory każdemu pacjentowi mierzymy ciśnienie.

„Zamarzną mi gałki oczne/rozbolą mnie zęby/ popęka mi szkliwo”

Te obawy można od razu włożyć między bajki. Takie rzeczy się po prostu nie zdarzają. Nawet gdyby zimno mogło spowodować takie drastyczne efekty, trzeba pamiętać, że podczas zabiegu zanurzamy się w oparach azotu tylko po szyję, a więc twarz w ogóle nie jest chłodzona.

„A co jeśli nie wytrzymam?”

Choć czas przebywania w komorze jest krótki, wielu pacjentów obawia się, że zabieg będzie nieprzyjemny i na zapas martwi się o to co się stanie jeśli będą chcieli zakończyć go przed czasem. I w tym przypadku uspokajam - zabieg można przerwać w każdym momencie. Krioterapia zawsze odbywa się pod okiem fizjoterapeuty, z którym pacjent ma stały kontakt przez cały czas przebywania w komorze. W dowolnym momencie zabieg może zostać przerwany, wystarczy, że pacjent zasygnalizuje taką chęć personelowi. Mamy też techniki, które odwracają uwagę pacjenta od zimna i ułatwiają relaks w tych nietypowych warunkach. Pomaga liczenie upływających sekund (szczególnoie wspak), często też puszczamy klientom muzykę. Wielu z nich pomaga śpiewanie, a niektórzy nawet wykonują delikatne ruchy taneczne (trzeba tylko uważać i nie pocierać ciała).

„Kriokomora to niebezpieczny pomysł w trakcie pandemii”

Nic bardziej mylnego. Zabiegi krioterapii skutecznie podnoszą odporność organizmu przed wirusami, są więc bardzo wskazane w czasie wzmożonego niebezpieczeństwa zarażenia. Poza tym, do komory krioterapii pacjenci wchodzą pojedynczo, w salonie przestrzegane są wszelkie wytyczne sanitarne, a więc ryzyko zarażenia jest znikome.

„Czy potrzebuję skierowania od lekarza?”

Nie, z kriokomory można korzystać zarówno ze względów zdrowotnych jak i rekreacyjnie, tak więc skierowanie nie jest wymagane. Natomiast przed rozpoczęciem zabiegu zbieramy wywiad i mierzymy ciśnienie żeby upewnić się, że nie ma żadnych przeszkód do skorzystania z kriokomory.

„Czy do zabiegu muszę się specjalnie przygotować?”

Krioterapia nie wymaga szczególnego przygotowania, natomiast jest kilka rzeczy, o których należy pamiętać przed, w trakcie i po zabiegu, aby cieszyć się jak najlepszymi efektami:

  • - przed wejściem do kriokomory pamiętaj o założeniu wełnianych skarpet do kolan, rękawiczek i kostiumu kąpielowego lub bielizny z miękkich, naturalnych tworzyw i zdjęciu biżuterii i zegarka,
  • - nie zapomnij założyć udostępnionych chodaków i ochronnej maski
  • - do komory wchodź z czystą, osuszoną skórą, nie używaj kosmetyków
  • - podczas zabiegu postaraj się oddychać powoli i płytko
  • - zamiast stać w miejscu poruszaj się, szczególnie zaleca się rytmiczne maszerowanie w miejscu
  • - po zabiegu koniecznie wykonaj zalecane przez fizjoterapeutę ćwiczenia cardio

Dla kogo krioterapia?

Dla niemal wszystkich! Krioterapia wyzwala wiele naturalnych zdolności leczniczych organizmu - wspomaga leczenie wielu chorób, przyspiesza rehabilitację, wzmacnia układ odpornościowy, ma też korzystny wpływ na stan psychiczny i urodę, pozwala pozbyć się stresu i przemęczenia. Trzy krótkie minuty spędzone w komorze, a tak wiele pozytywnych efektów! Mamy nadzieję, że udało nam się rozwiać Państwa wątpliwości i zachęcić do przetestowania krioterapii na własnej skórze.

Więcej informacji o tym w jakich dolegliwościach pomaga krioterapia i jakie są przeciwskazania na stronie zabiegu: Krioterapia całościowa

Logo Odnova dla Ciebie
BĄDŹMY W KONTAKCIE
recepcja@odnova-dlaciebie.pl+48 786 019 808REJESTRACJA ON-LINE